Aktualności

Wszystkie działy

Zapowiedź półfinałów 1. i 2. ligi

Zapowiedź półfinałów 1. i 2. ligi

Niezawodny analityk Maciej Żak z kolejną porcją przepowiedni.

Rzadko spotykana sytuacja miała miejsce w pierwszych meczach playoff i playout 1. ligi – drużyny z grupy B wygrały 7 na 8 z tych starć, w tym wszystkie 4 ćwierćfinały, tym samym w 1/2 czekają nas rewanże za spotkania w fazie grupowej, a ekipy nie mogą liczyć na element zaskoczenia. 

1. Liga
BAD BOYS – SPORTO OIL (w grupie wygrana Bad Boys 53-45) 
Faworytem wydaje się ekipa Bad Boys. W tej edycji nie ponieśli jeszcze porażki, dominują przede wszystkim w ataku, aplikując rywalom średnio ponad 60 punktów w meczu, a skład „złych chłopców” jest w tej edycji wyjątkowo szeroki i mocny. Do dotychczasowej rotacji, której liderują tradycyjnie gracze z top5 eval całej 1. ligi czyli Marka Jędrzejewskiego (19,5 pkt/11 zb. co mecz) i Mario Mijaca (niemal 17 punktów co mecz na skuteczności ponad 75% za 2) dołączyli Kacper Kromer, Maciej Rudziński i Bartłomej Musialik. Sporto z pewnością tanio skóry nie sprzeda. To jedyna ekipa, która przegrała z BB jednocyfrową różnicą punktów. Swoją siłę bierze z najniższej średniej traconych punktów spośród wszystkich 16 ekip pierwszoligowych, a o dominacji po tej stronie parkietu „lekarzy” mogli przekonać się w ćwierćfinale gracze OVOO, którzy zdołali rzucić zaledwie 22 punkty. Duże znaczenie może mieć tradycyjnie frekwencja w ekipie Sporto – jeśli dotrą na mecz w szerszym składzie to mają szansę sprawić niespodziankę. 

BKS LALALILO – ROZJUSZONE LENIWCE (w grupie wygrana Leniwców 64-36)  
Nie należy wielkiej wagi przywiązywać do wyniku pierwszego meczu, gdyż Lalalilo przez 39 minut grało w czwórkę po urazie, którego doznał w jednej z pierwszych akcji Dariusz Królicki. W tej sytuacji zrozumiałe jest, że gracze BKS opadli z sił. Teraz liczą na rewanż i awans do finału, a poprowadzić ich do tego ma oczywiście lider ekipy w kategorii punktów (21,5), asyst (3,25) i przechwytów (2,12), który zbiera przy okazji niemal 10 piłek co mecz – Marcin Rydlewski. Rozjuszone Leniwce rozpoczęły sezon od trzech kolejnych porażek i wydawało się, że ich sezon trzeba będzie spisać na straty. Drużyna zakończyła jednak rundę zasadniczą czterema kolejnymi zwycięstwami i rzutem na taśmę zapewniła sobie playoffy, a w ćwierćfinale pokazała kolejny raz serce do walki sprawiając niespodziankę i odnosząc wygraną z niepokonanym wcześniej Medestem. Ekipa Macieja Żaka jest jak zwykle nieobliczalna, każdy z 10 graczy wnosi swój wkład w zwycięstwa i ciężko wskazać jednego gracza, którego należy zatrzymać (6 graczy rzuca między 7 a 10 punktów, nikt nie gra powyżej 30 minut w meczu). 

2. Liga
ŁDZ ALL STARS – POTĘGA I SŁAWA (w grupie nie grali ze sobą)  
Nie da się ukryć, że mecz ten posiada zdecydowanego faworyta. To oczywiście ekipa ŁDZ AS, która gra dopiero drugi sezon w CNBA, a już otwarcie w deklaracjach przymierza się do 1. ligi. W dotychczasowych kilkunastu meczach (w poprzednim i obecnym sezonie) nie ponieśli jeszcze porażki, dominując w każdym spotkaniu zarówno w ataku jak i obronie. Aż czterech graczy ma eval >15 i mieści się w tej kategorii w top 10 całej 2. ligi. Potęga i Sława kontynuuje swój stopniowy progres. Drużyna, która kilka edycji temu balansowała na granicy 2. i 3. ligi w tej edycji legitymuje się bilansem 7-1 i również liczy na awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Aby zwyciężyć w półfinale będzie potrzebowała jednak wybitnego meczu w wykonaniu swoich liderów – trzech Jakubów: Hańćki, Pajdaka i Jędrzejczaka oraz nieco szczęścia. 

SĘDZIEJOWICKI BASKET – WATAHA (w grupie wygrana Sędziejowickiego Basketu 55-32) 
Kolejny z beniaminków, który gra dopiero swój drugi sezon w lidze, a już jest na progu kolejnego awansu. Trudno się temu jednak dziwić- Wataha to mieszanka rutyny i doświadczenia graczy, którzy „zjedli zęby” na parkietach hali Społem – Skowroński, Tomaszewski, Kwiatkowski, Wróbel z młodszym pokoleniem, które dopiero rozpoczyna swoją przygodę z CNBA – Comes, Zyśk, Pietrasik czy Jan Gacki. Dużym osłabieniem może być brak kontuzjowanych obwodowych – Urbana i Gackiego sr., ale jak pokazała ćwierćfinałowa wygrana z faworyzowanymi Gentelmenami „Wilki” tanio skóry nie sprzedadzą. Tym niemniej za faworytów półfinału należy uznać graczy z Sędziejowic, którzy dzielnie walczą o powrót do 1. ligi po zeszłosezonowym spadku, pewnie wygrali starcie w grupie i słyną z szybkiej oraz efektownej gry, opartej na penetracjach i rzutach z dystansu. Bracia Ruteccy i Gruszczyńscy, wzmocnieni pod koszem przez coraz pewniej sobie poczynającego Kozakowskiego to druga pod względem średniej zdobywanych punktów ekipa w lidze.



Partnerzy

R E K L A M A